Przejdź do treści

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Artykuł: Henri de Toulouse-Lautrec: Człowiek, który uczynił Montmartre nieśmiertelnym

Henri de Toulouse-Lautrec: Człowiek, który uczynił Montmartre nieśmiertelnym

Portrait photo de Toulouse-Lautrec


Gdybyś wszedł do kabaretu w Paryżu w latach 90. XIX wieku, pewnie zobaczyłbyś niskiego mężczyznę siedzącego przy stoliku w kącie. W jednej ręce trzymał szkicownik, w drugiej kieliszek absyntu. To był Henri de Toulouse-Lautrec. Nie tylko obserwował zabawę; łapał duszę miasta, które nie chciało spać.

W Posterscape dużo mówimy o tym, jak sztuka zmienia wnętrze. A Lautrec? Zmienił sposób, w jaki patrzymy na świat. Wziął brud, przepych i nocne sekrety Belle Époque i przerobił je na coś, co wciąż chcemy mieć na ścianach. Jego prace to nie tylko „vintage”. To bezpośrednie połączenie z czasami, kiedy sztuka wyszła z dusznych galerii na ulice.

Arystokratyczne korzenie i przewrotność losu

Henri nie urodził się w świecie zadymionych barów i tancerek. Przyszedł na świat w 1864 roku w Albi we Francji, w jednej z najstarszych rodzin szlacheckich w kraju. Nosił pełne imię Henri Marie Raymond de Toulouse-Lautrec-Monfa. To brzmi dumnie i niosło ze sobą ciężar wieków tradycji. O miejscu jego urodzenia i wczesnych latach opowiada Musée Toulouse-Lautrec w Albi, które ma największą kolekcję jego dzieł.

Jego dzieciństwo było uprzywilejowane, ale obciążone problemami fizycznymi. Rodzice byli pierwszymi kuzynami, co prawdopodobnie przyczyniło się do uwarunkowań genetycznych. W nastoletnim wieku Henri złamał obie kości udowe. Jego nogi przestały rosnąć, podczas gdy tułów rozwijał się normalnie. Osiągnął około 4 stóp i 8 cali wzrostu. Ta fizyczna rzeczywistość zmieniła wszystko. Nie mógł polować ani służyć w wojsku jak „prawdziwy” szlachcic. Zwrócił się więc ku szkicownikom.

Często zastanawiamy się, co by było, gdyby te wypadki nigdy się nie zdarzyły. Czy zostałby kolejnym zapomnianym hrabią w zakurzonym zamku? Zamiast tego ograniczenia fizyczne popchnęły go na margines społeczeństwa. Odnalazł dom wśród wyrzutków, artystów i nocnych marków Paryża.


Henri de Toulouse-Lautrec, 1883, par Henri Rachou
Henri de Toulouse-Lautrec, 1883, autorstwa Henri Rachou



Magnetyzm Montmartre

Gdy Henri miał dwadzieścia kilka lat, wyjechał do Paryża. Nie osiadł w dzielnicach wyższych sfer. Poszedł prosto na Montmartre. Wtedy Montmartre przypominał trochę dziki zachód. To była wioska na wzgórzu pełna artystów, poetów i taniego wina. Brudna, głośna i pełna życia.

Henri szybko się wpasował. Uczył się u akademickich malarzy, takich jak Léon Bonnat i Fernand Cormon, ale prawdziwe lekcje zaczynały się po zachodzie słońca. Stał się stałym bywalcem Chat Noir i Mirliton. Nie był tylko gościem; stał się częścią wystroju. Wykonawcy go znali. Barmani go znali. Widł to, co kryło się pod grubym makijażem i światłami sceny.

Tu zaczął rozwijać swój charakterystyczny styl. Gdy impresjoniści malowali stawy i stogi siana w świetle dnia, Henri fascynował się sztucznym światłem gazowych latarni. Lubił, jak tworzy ono ostre cienie i sprawia, że twarze wyglądają lekko upiornie lub intensywnie ekspresyjnie. Nie dążył do upiększania ludzi. Chciał, by wyglądali prawdziwie.


Poster of 'La Goulue' (1898) by Henri de Toulouse-Lautrec, Affiche pour le Moulin Rouge, thumbnail
Plakat 'La Goulue' (1898) autorstwa Henri de Toulouse-Lautrec



Plakat, który zmienił wszystko

W 1891 roku Moulin Rouge (nowy kabaret, który niedawno otwarto) potrzebował plakatu. Zwrócili się do Henriego. Efektem był czterostopowy litograf zatytułowany Moulin Rouge: La Goulue. Przedstawiał słynną tancerkę Louise Weber, znaną jako "La Goulue", wykonującą can-can. Na pierwszym planie znajdowała się sylwetka mężczyzny znanego jako Valentin le Désossé (Valentin Bez Kości).

Plakat zrobił furorę. Ponad trzy tysiące kopii zawisło na ścianach Paryża. Z dnia na dzień Henri stał się rozpoznawalny. Nie stworzył tylko reklamy; stworzył sztukę pełniącą rolę bilbordu. Używał płaskich pól koloru i odważnych konturów, silnie inspirowanych japońskimi drzeworytami (ukiyo-e), które wówczas zaległy Europę.

Jeśli spojrzysz na naszą kolekcję plakatów Toulouse-Lautrec, zobaczysz, że ten styl wciąż działa. Jest graficzny. Jest bezpośredni. Przyciąga wzrok z drugiego końca pokoju. Rozumiał, że w zgiełku miasta masz tylko ułamek sekundy, by kogoś zatrzymać. To lekcja, której współcześni projektanci graficzni wciąż się uczą.


Marcelle Lender dancing the Bolero in Chilpéric, detail
Marcelle Lender tańcząca bolero w Chilpéric, detal



Życie jako „kronikarz” nocy

Henri nie malował tylko gwiazd; malował pracowników. Spędzał dużo czasu mieszkając w domach publicznych. Dla niego te kobiety nie były „upadłe”; były jego przyjaciółkami i modelkami. Uchwycał je w cichych chwilach: czeszące włosy, jedzące śniadanie czy czekające na klienta. W tych pracach brak osądu. Nie szukał skandalu. Szukał prawdy ich codziennego życia.

Poświęcał też uwagę poszczególnym wykonawcom. Jedną z jego ulubionych była Jane Avril. Była tancerką znaną z nerwowych, szarpanych ruchów i melancholijnego wyrazu twarzy. Plakaty Henriego z jej wizerunkiem należą do najbardziej znanych. Udało mu się uchwycić jej energię i smutek jednocześnie. To samo zrobił dla śpiewaczki Yvette Guilbert, często wyolbrzymiając jej długie czarne rękawice i ostre rysy. Nie zawsze była zadowolona z tego, jak ją rysował, ale nie mogła zaprzeczyć, że uczynił ją ikoną.

Dziś myślimy o tych plakatach jako o klasycznym wyposażeniu wnętrz, ale wtedy były radykalne. Henri łamał zasady perspektywy. Umieszczał duże, ciemne postacie w skrajnym pierwszym planie, by stworzyć głębię. Zostawiał duże fragmenty papieru pustymi. Używał rozprysków tuszu (techniką zwaną crachis), by dodać tekstury. Był technikiem tak samo jak marzycielem.

Mistrzostwo techniczne litografii

Aby zrozumieć Lautreca, trzeba zrozumieć litografię. Przed nim plakaty często były zagracone i przypominały miniatury obrazów olejnych. Henri zdał sobie sprawę, że medium wymaga innego podejścia. Pracował bezpośrednio na kamieniach litograficznych, często używając szczoteczki do zębów, by rozpylić tusz i uzyskać ziarniste, nastrojowe efekty.

Bawił się kolorem w sposób, który wydawał się nowoczesny. Używał chorobliwie zielonego, by podkreślić twarz, albo mocnej pomarańczy, by uwypuklić suknię. To nie były kolory natury; to były kolory teatru. Jego prace utorowały drogę dla secesji, chociaż nigdy do końca nie wpasował się w jedną kategorię. Był zawsze sobą.


Poster of Carmen Gaudin (1885) by Henri de Toulouse-Lautrec
Carmen Gaudin (1885) autorstwa Henri de Toulouse-Lautrec - Plakat Posterscape.



Smutek ukryty za absyntem

Trudno mówić o Henri bez wspomnienia jego zmagań. Żył szybko. Był ciężkim pijakiem, znanym z tego, że nosił wydrążoną laskę wypełnioną alkoholem, by nigdy nie być bez napoju. Zmagał się też z długofalowymi skutkami kiły.

Pod koniec lat 90. XIX wieku jego zdrowie zaczęło się pogarszać. Matka, która była jego największą zwolenniczką przez całe życie, kazała go na krótko zamknąć w sanatorium po załamaniu nerwowym. Nawet tam nie przestał rysować. Stworzył serię rysunków cyrkowych z pamięci, żeby udowodnić, że nadal jest przy zdrowych zmysłach.

Zmarł w 1901 roku w wieku 36 lat. Zostawił po sobie tysiące rysunków, setki plakatów i dziedzictwo, które na nowo zdefiniowało relację między sztuką wysoką a sztuką użytkową. Udowodnił, że plakat na rogu ulicy może być równie wartościowy jak płótno w Luwrze.

Dlaczego Toulouse-Lautrec nadal pasuje do nowoczesnych wnętrz

Możesz się zastanawiać, dlaczego ludzie wciąż kupują te plakaty ponad 130 lat później. Powód jest prosty: mają specyficzną energię. Nie wydają się przestarzałe. Wywołują rozmowę. Gdy widzimy Lautreca na ścianie, czujemy poczucie humoru i głęboką sympatię dla dziwaczności ludzkiego życia.

Jego prace dodają wnętrzu warstwy historii, nie udając eksponatu muzealnego. Ponieważ jego styl jest tak graficzny i czysty, dobrze sprawdza się w nowoczesnych, minimalistycznych przestrzeniach, jak i w tradycyjnych aranżacjach. Oto kilka sposobów, w jakie lubimy je eksponować:

  • Ściana galerii: Połącz kilka mniejszych szkiców z nowoczesną fotografią. Jego mocne linie pomogą ugruntować bardziej abstrakcyjne elementy.
  • Centralny punkt: Duży plakat Ambassadeurs: Aristide Bruant może osadzić całą jadalnię. Czarna peleryna i czerwona chusta to klasyka.
  • Acent w kuchni: Jego reklamy czekolady czy herbaty mają figlarny charakter, który dobrze wypada w jasnej kuchni.

Widzieliśmy te plakaty w domach od przemysłowych loftów po przytulne chatki. Niosą ze sobą trochę paryskiej kultury kawiarni, gdziekolwiek trafią. Przypominają, by znaleźć piękno w nieładzie, hałasie i nocnym życiu.


Poster of Rousse (La Toilette), 1889 by Henri de Toulouse-Lautrec, with metal frame
Rousse (La Toilette), 1889 autorstwa Henri de Toulouse-Lautrec, z metalową ramą - Plakat Posterscape



Wpływ na projektowanie graficzne

Za każdym razem, gdy widzisz plakat filmowy z odważną sylwetką lub markę używającą ograniczonej palety kolorów, oglądasz fragment wpływu Henriego. Pokazał nam, że „mniej znaczy więcej”. Udowodnił, że całą historię można opowiedzieć za pomocą jednego zagięcia kapelusza czy kąta nogi tancerki. Tacy artyści jak Alphonse Mucha i projektanci XX wieku wiele mu zawdzięczają.

Był jednym z pierwszych artystów, którzy potraktowali swoje nazwisko jak markę. Jego monogram "HTL" to jeden z najbardziej rozpoznawalnych podpisów w historii sztuki. Rozumiał siłę tożsamości. Nie sprzedawał tylko spektaklu; sprzedawał klimat.

Ostateczne myśli o legendzie

Henri de Toulouse-Lautrec nie miał łatwego życia, ale miał barwne. Wziął rozdane karty: ból, niski wzrost, oczekiwania rodziny, i wyrzucił je przez okno. Wybrał życie wśród ludzi, którzy go ciekawili, i dał im rodzaj nieśmiertelności, jakiej sami by nie zaznali.

Gdy patrzysz na plakat Lautreca, nie oglądasz tylko kartki papieru. Oglądasz noc z 1892 roku. Czujesz żar świateł sceny i słyszysz szelest jedwabnych sukienek. Taka jest siła dobrej sztuki. Podróżuje w czasie.

Zapraszamy do odkrycia kolekcji Toulouse-Lautrec w Posterscape. Niezależnie od tego, czy jesteś wieloletnim fanem, czy dopiero odkrywasz jego twórczość, jest coś w jego liniach i duchu, co zostaje z tobą. Wpuść trochę Montmartre do swojej przestrzeni.

Dla tych, którzy chcą zagłębić się jeszcze bardziej w jego proces techniczny, Wikipedia ma świetne omówienie jego całego katalogu i technik. To królicza nora, w którą warto wpaść.

Zostaw komentarz

Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.

Wszystkie komentarze są moderowane przed opublikowaniem.

Czytaj więcej

Living with Ghosts: Why Pompeii’s Walls Belong in Your Living Room

Życie z duchami: Dlaczego ściany Pompejów pasują do twojego salonu

Większość kojarzy Pompeje z katastrofą. Popiół. Ogień. Miasto zatrzymane w roku 79 n.e. Ale jeśli spojrzeć dalej niż na erupcję, zostaje coś więcej niż tragedia. To zaskakująco wyrafinowany wizualn...

Czytaj dalej
Henri Matisse cutting papers, photo

Poza nożyczkami: Dziki żywot i prosta radość Henriego Matisse'a

Gdybyś dzisiaj wszedł do czyjegoś domu i nie zobaczył przynajmniej jednego motywu inspirowanego Matissem na ścianie, poduszce albo dywanie, to chyba jesteś w wehikule czasu. Facet jest wszędzie. Al...

Czytaj dalej

Ostatnio oglądane produkty